- Yyyy...ale po co?!- zapytała ze zdziwieniem w głosie Julie
- Będzie nam się lepiej spało!- odpowiedział radośnie chłopak
- Ale w jakim sensie?!
- No wiesz...- podrapał się w kark
- No wykrztuś to wreszcie!- ponagliła go
- Będzie więcej miejsca...- wyjaśnił
Dziewczyna chwilę milczała, a na jej twarzy pokazał się grymas w stylu ,, On ma rację''.
- W sumie to masz rację!
Szybko złączyli łóżka. Ju ściągnęła bluzkę, Zayn popatrzył się na nią dziwnie.
- Wiesz jak chcesz to możesz pójść się przebrać do łazienki.- powiedział
- Nie trzeba. Już po wszystkim.- odparła
Chłopak widząc, że dziewczyna nie krępuje się przy nim przebierać, zabrał się za to samo. W tym czasie Julie poszła do łazienki. Po chwili wróciła z uśmiechem na twarzy. Malik leżał już w łóżku,a współlokatorka podeszła i położyła się na drugiej połowie łóżka. Dziewczyna obróciła się w jego stronę. Nagle DJMalik przysunął się bliżej i chciał ją pocałować, lecz ona mu uciekła...
- Jak chcesz się ze mną całować to idź lepiej umyj zęby!- rozkazała
Chłopak natychmiastowo pośpieszył do łazienki. Po 10 minutach dobrego szorowania miętową pastą do zębów wrócił uśmiechnięty i od razu kierował się w stronę ukochanej.Dał jej małego całusa w usta.
- Od razu lepiej!
Słysząc to zaczął ją namiętnie całować. Po skończonych pocałunkach zasnęli wtuleni w siebie.
Nagle rano do ich pokoju wpada Ver z Vicky.
- JU! KTOŚ DO CIEBIE!
Dziewczyny zrozumiały i chciały szybko wyjść, lecz Julie zatrzymała je.
- A kto to?
- Nie gadaj, tylko wstawaj i się ubieraj!- wrzasnęła do niej Ver zamykając drzwi.
Juliett wstała tak, że jej chłopak nawet nie drgnął. Dziewczyna ubrała się w krótkie niebieskie spodenki, białą bokserkę i żółte Conversy. Szybko i po ciuchu zeszła na dół w drzwiach stał jej... były chłopak James.
- James co ty tu robisz!?- zapytała zbulwersowana
- Jak to co?! Odwiedzam moją byłą dziewczynę.
- To nie jest odpowiedni moment.
- Ale dlaczego?!
- Bo nie jest! A poza tym nie chcę mieć z tobą nic wspólnego!- wykrzyczała mu to prosto w twarz.
* Tym czasem w sypialni
Zayn chciał przytulić Juli, lecz nie dosięgnął jej. Otworzył oczy przetarł je szybko i przebrał się. Następnie zszedł na dół do kuchni zapytać czy ktoś nie widział Julietty. Schodząc słyszał kłótnię Ju z James'em, ale jeszcze o tym nie wiedział. Wszedł do kuchni:
- Hej! Wiecie gdzie jest Ju?- zapytał
- Tam za drzwiami.- oznajmiła mu Susann
Zayn wyszedł z kuchni i skierował się na dwór, otworzył drzwi, a za nimi ujrzał swoją ukochaną i jej byłego. Znał go, ponieważ kiedyś też tu przyszedł tyle, że obił mu ryj,co było widać. Malik zamknął za sobą drzwi do mieszkania.
- Po co ty tu przyszedłeś?!- zapytała zirytowana dziewczyna
James spiorunował go wzrokiem.
- Czego tu chcesz?!- zapytał Zayn
-Ja niczego. Nawet z tobą nie rozmawiam.
- Ale rozmawiasz z nią. Nie słyszałeś jak mówiła do ciebie, że nie chce mieć z tobą nic wspólnego?!
- Słyszałem i co z tego?- odpowiedział mu arogancko James
- Poszoł Von!
James uciekł z podkulonym ogonem, a para weszła do środka.
- Wy się znacie?- zapytała Ju
- Tak mniej więcej.
- A skąd.
- Z pod drzwi. Nagabywał cię, mówiłaś kiedyś, że wydzwania do ciebie dniami i nocami, więc należało mu się.
- Mój ty rycerzu!- wykrzyknęła i pocałowała go.
James to mój brat, nie chłopak Ju, a Zayn nie ma prawa go bić, ja go znajde to mu walne z liścia pięty pół obrotu, że go Julie nie pozna !
OdpowiedzUsuń