czwartek, 31 maja 2012

Rozdział 3

Podczas, kiedy Suzie i Vicky dobrze bawiły się na ''wycieczce'' Harry i Ver postanowili pograć w tenisa. Gdy dotarli na miejsce:
- Nigdy mnie nie pokonasz! Jestem najlepszy.- zaśmiał się szyderczo chłopak.
- Pff. Chyba żartujesz!
Przekomarzali się tak jeszcze z jakieś 5 min. aż w końcu weszli na kort. Pierwszy serwował Harry myślał, że Ver się  z nim, tylko przekomarzała, lecz tu się pomylił. Veronica oczywiście odbiła, więc chłopak poczuł się zakłopotany.Po 10 min. punktacja wyglądała tak: 5: 2 dla Ver. Tym razem Ver serwowała przy czym Harry dostał piłką w głowę, aż się przewrócił. Przestraszona dziewczyna natychmiast podbiegła do niego.
Po chwili chłopak wstał otrzepał się i powiedział:
- Niezłą masz krzepę! Au.- w tym momencie chłopak złapał się za głowę.
- Oj, przepraszam!
- Nie ma za co!
- Lepiej pobiegnę po jakiś lód czy coś takiego!
Ver pośpiesznie udała się po mrożony napój. Następnie przyłożyła mu go do czoła. Postanowili na dzisiaj dać sobie spokój z tenisem.
Tym czasem Su i Victoria jechały ścieżką rowerową nieopodal chodnika. Nagle przez przypadek Su zjechała na chodnik i potrąciła przechodniów. A mianowicie była to grupa chłopaków : Niall, Louis i Liam.  Vicky zatrzymała się patrząc na całą tą scenę zaczęła się śmiać. Poturbowani wstali i popatrzyli się na przerażoną rowerzystkę, po czym wszyscy wybuchnęli śmiechem.
- Może przyłączycie się do nas?- zaproponowała Vick
- No,ale... no dobra raz się żyje! - wykrzyknął ochoczo Niall.
Lou nie mógł oderwać oczu od Suzie.
- Dobra, to gdzie idziemy?- zapytał Liam
- DO NANDOS!!!
- Ahahahahah...Nie!- zaśmiał się Su.
- To może pójdziemy po Ju?- zaproponował Niall
- A, że się tak zapytam to gdzie ona właściwie jest?- zapytał Lou
- Gdzie jest Zayn?!
- Aaaaaa... czyli już wszystko jasne. - powiedzieli chórem
Postanowili pójść na spacer. Po spacerze dziewczyny zaprosiły ich na kolacje. Po zakończonym spacerze skierowali się do mieszkaniagdzie znajdowali się Ver i Harry. Vicky i Su zaczeły przygotowywać kolację. Kiedy kanapki znalazły się na stole do mieszkania weszli Zayn i Juliett.  Wszyscy zasiedliśmy do kolacji
na talerzu była sterta kanapek. Każdy z każdym rozmawiał, a kiedy popatrzyli na talerz z jedną kanapką, a ze względu na to, że Ju była bardzo głodna wzieła ostatnią. Niall popatrzył na nią z oburzeniem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz