* Nad jeziorem
Po kąpieli poszli do domku znajdującego się nieopodal brzegu...
* W domu
Siedzące dziewczyny oglądały serial pt. Friends- Przyjaciele. Ciszę przerwała Vicky spoglądająca na zegarek.
- Oj, chyba się spóźnimy Magda - rzekła do rudowłosej
- Ale gdzie?! - zapytała
- Na konie!- krzyknęła biegnąc na górę, aby się przebrać
- O nie!- rzuciła wstając z kanapy
1,2 pojawiły się gotowe na dole, pożegnały resztę i wsiadły na rowery. Gnały jak szalone, aby zdążyć. Muszę powiedzieć, że zdążyły przed czasem i zdążyły się jeszcze przebrać i wziąć sprzęt potrzebny do jazdy i czyszczenia. Z czyszczeniem poszło im szybko, bo konie były czyste, z siodłaniem też nie było tak źle.Kiedy wszystko było już zapięte na ostatni guzik pojawiła się ich instruktorka jazdy.Vicky wsiadła na Grimkę, a przyjaciółka na Bumka, dzisiaj jeździły, tylko one. Szło im bardzo dobrze, więc instruktorka postawiła im na początek drągi. Potem zaś nie wielką przeszkodę do przejechania kłusem, ale Bumi się tak rozbujał, że skoczył ją z galopu, w jego ślady poszła Grimka. Dziewczyny świetnie sobie dały radę, a instruktorka stała w środku i śmiała się.
- Miałam nadzieję, że przejdziecie to w kłusie, ale skoro tak...to dobra skaczcie z galopu, ale indywidualnie. Najpierw ty.- pokazała palcem na Magdę.
Ruda pokazała klasę. Trochę gorzej, ale nie dużo skoczyła Victoria. W końcu trening czyni mistrza.
Po skończonej jeździe, amazonki rozsiodłały i puściły konie na pastwisko. Wracając do klubu ujrzeli na padoku galopującego Liam'a i Harrego. Dziewczyny zdziwiły się, ale postanowiły zaczekać z tym do wieczora. Przebrane ponownie dosiadły rowerów i ruszyły do domu. Padnięte położyły się na kanapie.
Zdały relacje przyjaciółkom i kolejno udały się pod prysznic. Następnie postanowiły, że wyciągną przyjaciółki do Milkshake City. Szybko przebrane udały się do umówionego miejsca. Gdy dotarły ujrzały siedzących przy stolików chłopaków. Podeszły i przywitały się, a oni zaprosili je, aby się dosiadły.
- Liam co ty robiłeś dzisiaj w stajni?- zapytała podejrzliwie Vicky
- Harry, a ty?- przyłączyła się Magda
- My wcale nie byliśmy w stajni.- zaprotestował loczek
- Coś wam się przywidziało. -rzekł Liam
- Kręcicie! - odparła Magda
- Dobra zakończmy ten temat na dzisiaj. - rzuciła zmęczona tym wszystkim Vicky
Kidy Liam chciał ją przytulić, bądź pocałować dziewczyna odsuwała się. Chłopak czuł się niezręcznie.
Przez całe spotkanie prawie się do siebie nie odzywali się do siebie. Nagle Victoria źle się poczuła i postanowiła pójść do domu.
- Dobra, słuchajcie ja już będę lecieć...
- Czemu?- zapytały ją przyjaciółki
- Źle się czuję. Pa
- Czekajcie zaraz wrócę.- powiedział Liam
Ponieważ był wieczór dziewczyna przyspieszyła kroku.
- Ej! - krzyknął chłopak, lecz nic to nie dało.
Podbiegł do niej. Dopiero kiedy go zobaczyła wyciągnęła słuchawki z uszu.
- Co cię napadło?- zapytał
- Mnie nic... po prostu źle się czuję.- powiedziała
- Na pewno?
- Tak wracaj do reszty.
Chłopak cmoknął ją w policzek i posłusznie wrócił do znajomych. Za parę minut Victoria była już w domu. Poszła się przebrać i wzięła jakieś lekarstwo na ból głowy i położyła się spać. Około 23:30 wróciły jej współlokatorki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz