Zayn pośpiesznie otworzył im drzwi oraz zaprosił je do środka, nie odlepiając wzroku od Julie. Dziewczyna na krótką chwilę wbiła swój wzrok w ziemię. Kiedy wszyscy odeszli do jadalni, chłopak zatrzymał ją w korytarzu sprzedając jej namiętnego całusa na powitanie. Ju po pocałunku złapała go za rękę, na co on uśmiechną się do niej. Gdy weszli do pomieszczenia, zastali obżerających się przyjaciół.
- Ej! Co to ma być?! Jak mogliście na nas nie zaczekać?!- zapytała zbulwersowana blondynka.
- Oj przepraszamy.- rzekł Horan robiąc maślane oczka do '' siostry''
Blondynka uśmiechnęła się i wraz z mulatem zasiadła do stołu.
-Smacznego!- wydarł się na całe gardło Horan
Po tym ochoczym okrzyku zaczęli zjadać z talerzy jajecznicę. Następnie Horan i Julie poszli pozmywać naczynia. Ju myła, a Nialler wycierał.
- Ej zaproś swoje przyjaciółki dzisiaj do nas, bo robimy imprezę. Ok?- zapytał
- A nie możesz ich sam zaprosić?
- Ale to ma być niespodzianka!
- To zmienia postać rzeczy.
- To jak?
- No zaproszę, a na którą?
- Jakoś tak około 8/7.
- Spoczi!
Niebieskooki pocałował ją w policzek. Oboje wrócili do jadalni, gdzie zastali Vicky siedzącą na kolanach Daddy'ego, całujących się Ver i Harry i samotnie siedzącą śmiejącą się Magdę i Zayn'a.
- Ja nw co im się stało.- popatrzyła na Juliettę i Niall'a
- Aha ok. Ja już pójdę.- powiedziała blondynka
- Czekaj!- krzykną Malik
- Co chciałeś?
- Idę cię odprowadzić...
- Nie bój się trafię sama.
- Nie o to chodzi. Chciałem z tobą porozmawiać...
- Dajesz!
- No, bo... no bo jaa...yyy chciałem...yyy.
- No wyduś to z siebie!
- Dasz się zaprosić na wyjazd?
- Gdzie? Kiedy? Z kim?
- Wybralibyśmy, dogadalibyśmy się, a ze mną.
-No nie wiem.
- Nie to nie,
- A niech ci będzie!
W tym momencie doszli do domu dziewczyny. Ju stanęła twarzą w jego stronę i pocałowała go w usta.
- Może wejdziemy?- zaproponowała
- Ale, żebyś sobie nie myślał! - zaprotestowała
Uśmiechnął się do niej. Weszli do środka, Julie poszła zaparzyć herbatę.
- Jaką pijesz?
- A jaką masz?
- Owocową, miętową, malinową i zwykłą z cytryną.
- Zwykła z cytryną.
Po krótkiej chwili dziewczyna przyniosła na tacce 2 zwykłe herbaty z cytryną. Miło i szybko im zleciał czas. DJMalik spojrzał na zegarek wiszący w pokoju 13: 30.
- Przepraszam muszę już iść.
- Ok.
Podeszła z nim do drzwi.
- To pa!
Ponownie zbliżył się do jej ust i skradł jej delikatny pocałunek.
- Pa.
Wyszedł i skierował się w stronę domu, a dziewczyna wykonała telefon po resztę. Po chwili pojawiły się wezwane przez nią przyjaciółki.
- No hej! Co jest?! - zapytała radosnym głosem Victoria
- Sprawa...
- To dawaj!- krzyknęła z korytarza Ver.
- A to coś poważnego?!- zapytała przerażona Rudowłosa.
- Nie takie tam.
- No więc? Do celu Julie.- poganiała ją Veronica
- Chłopaki zaprosili nas, a właściwie zrobił to Niall...
- No, ale gdzie?- dopytywała się Magda
- Zamknijcie się i dajcie mi dokończyć!- uciszyła je rozmówczyni
- Jest sierpień tak? Co wiąże się z sierpniem?
- Urodziny Liaśa!- wystrzeliła Ver
- Dokładnie, więc zostałyśmy zaproszone na 7/8. Teraz tak trzeba mu coś kupić.
- Tylko co? O to jest pytanie!
- Ja i Vick kupujemy prezenty, a ty z Magdą ( palcem wskazała Ver) wybieracie dla nas wszystkich ciuchy i nie zapomnijcie Susann wraca i będzie na imprezie!- rzuciła wychodząc z Victorią.
* 2 komentarze następny rozdział
Ja być Jacyków ja was ładnie ubrać! xDD
OdpowiedzUsuńPisz dalej!
ZAJEBISTY! CZEKAM NA PARTY (DŻOSZ MA BYC)!
OdpowiedzUsuń