Veronicę obudziło natarczywe dzwonienie do drzwi. Zaspana zeszła, aby otworzyć. Przetarła oczy i zobaczyła Harolda.
- Cześć co ty tu robisz?
- Hej! a przyszedłem cię odwiedzić... a tak poza tym to...no wyglądasz...
- No jak?
- Seksi- uśmiechnął się do niej Harry
Dziewczyna spojrzała na niego ze zdziwioną miną, a potem na siebie. Zauważywszy, że ma na sobie, tylko bieliznę wskoczyła za drzwi.
- Wiesz co to ja się idę przebrać, a ty poczekaj w ku...- nie zdążyła dokończyć gdyż chłopak pocałował ją w usta, po czym uśmiechnął się szeroko mówiąc:
- Nie, nie musisz.- powiedział
Ver uderzyła go w głowę i ponownie zaczęli się całować, a potem poszli na górę...
Po 1 godzinie obudziła się reszta, dziewczyny zeszły na dół do kuchni i zaczęły gotować śniadanie. Kiedy posiłek był już gotowy zasiadły do stołu. Gdy już zjadły zajęły się rozmową i piciem kawy, herbaty lub soku.
- Gdzie jest Ver?- zapytała Magda
- No z ust mi to wyjęłaś. - rzekła Ju
- Wiecie, że my też się nad tym zastanawiałyśmy- powiedziały Su i Vick
- O wilku mowa.- powiedziała Vicky usłyszawszy znajomy jej śmiech
- No w końcu, gdzie ty się podziewałaś?- zapytała Su
- No byłam w łóżku...
Nagle do kuchni wchodzi Harry podchodzi do Veronici obejmuje ją i całuje w policzek.
- Aha, to już wszystko wiadomo. Harry ty tu nocowałeś?- zapytała zdezoriętowana Ju
- Nie
- To jak wy... jak ty... tu...a z resztą nieważne. - machnęła ręką blondynka
- Dobra, ja już muszę lecieć - wyrwał się lokaty
Przyjaciółki pomachały mu na pożegnanie i powróciły do poprzedniej czynności.
- Czy ty z nim... no wiesz?- zapytała Magda
- Tak- odp jej Veronica
- Sorry, ale muszę lecieć pa! -powiedziała na pożegnanie Vicky
Dziewczyna ruszyła żwawym krokiem w stronę domu chłopaków. Zadzwoniła dzwonkiem
przywitała się i weszła zaproszona do środka.
- Liam, możemy porozmawiać?- zapytała
- Tak jasne! To poczekaj zaraz się przebiorę i możemy iść.
Po chwili chłopak był już ubrany i gotowy do wyjścia. Poszli na spacer, w drodze chłopak złapał ją za rękę na co ona uśmiechnęła się.
- To o czym chciałaś ze mną rozmawiać?
- Chciałam cię przeprosić za moje wczorajsze zachowanie.
- No, dobra, a o co ci wtedy chodziło?
- Po prostu nie wiem czemu się tak zachowałam... przepraszam.
Chłopak nic nie mówiąc począł ją całować.
- Dziękuję - odp mu
Potem poszli do kina, a na koniec do parku. Tam się niestety musieli rozstać, ale umówili się, że jutro Vicky i reszta jej przyjaciółek wpadną do nich na śniadanko.
Świetny jest ten rozdział. <3 w ogóle uwielbiam to opowiadanie, czytam je z każdym nowym rozdziałem. <33
OdpowiedzUsuńNIE WAŻ SIĘ ZAWIESZAĆ, A TYM BARDZIEJ USUWAĆ!
wersonowo.blogspot.com
Dzięki :D Miło mi to słyszeć! :* <3
Usuń