Zaraz po wyjściu Julie u Victorii do domu zawitała rozpromieniona Susann. Gdy otworzyła drzwi była wielce zdziwiona ciszą jaka panuje w domu. Postanowiła po cichu wejść na górę. Otworzyła drzwi do pokoju swojej młodszej siostry gdzie zobaczyła Magdę i Ver grzebiące w szafie blondynki.
- Cześć! - przywitała się Sue.
- No helloł!- rzuciła jej się na szyję Magda
- Witaj!- zrobiły potrójnego misia
- Jak tam było?- zapytała zaciekawiona Veronica
- Super!
- Dobra my tu gadu gadu, a czas leci!- skarciła je wzrokiem Maggie
- Ale o co chodzi? Wychodzicie gdzieś?
- Tak na imprezę urodzinową i mamy przyszykować ciuchy dla nas wszystkich.- wyjaśniła Ver
- Nie martw się ty też jesteś zaproszona!
- Uff... kamień z serca...., a gdzie Ju i Victoria?
- Poszły kupić prezent.
- Aha ok. To ja wezmę szybki prysznic i zaraz do was wracam!
Po krótkiej chwili przyjaciółka wróciła do pokoju. Dochodziła 18: 30, a Julietty i Victorii nadal nie było.
- No gdzie one są?!- powiedziała zdenerwowana Ver
- Czekaj zadzwonię do Ju.- rzuciła Sue
Wybrała numer i przyłożyła słuchawkę do ucha czekając na sygnał. Nagle usłyszały znajomy dzwonek.
- No to pięknie! Jak zwykle zapomniała telefonu.
- To ja zadzwonię to Vicky.- powiedziała Magda
Usłyszawszy sygnał cierpliwie czekała, aż przyjaciółka odbierze.
- Tak?- usłyszała po drugiej stronie
- No siema! Gdzie wy jesteście?! Zaraz się spóźnimy! - skarciła ją surowym głosem
- Za niecałe 5 minut będziemy! - rzuciła odkładając słuchawkę.
- I co?- zapytała ciekawska Veronica
- Za jakieś 5 minut będą.
- To ja się idę przebrać.- powiedziała Su
- Ja też. - powiedziały równocześnie Magda i Ver.
Dziewczyny zabrały swoje ciuchy i poszły się przebrać. Do domu wpadły pozostałe lokatorki, szybko wbiegły na górę porwały ciuchy i poleciały się ubrać.
Ver- http://allani.pl/zestaw/343812
Suzie- http://allani.pl/zestaw/349547
Vicky- http://allani.pl/zestaw/344441
Magda- http://allani.pl/zestaw/344369
Julietta- http://allani.pl/zestaw/344383
Następnie biegiem udały się w stronę domu chłopaków.
* U chłopaków
- No kiedy one przyjdą?!- cały czas pytał zniecirpliwiony Harry
- Zaraz pewnie będą.- uspakajał wszystkich Niall
Nagle usłyszeli dzwonienie dzwonkiem. Louis rzucił się, aby im otworzyć.
- Hej!- przywitał je błyskotliwym uśmiechem
- Cześć! Mam nadzieję, że się wyrobiłyśmy.- powiedziała Vicky
- Pewnie, że tak. - odp Lou
Gdy, tylko dziewczyny weszły do Louis'a zadzwonił telefon.
- Dobra, ale postaraj się go jeszcze chwilę zatrzymać!- odłożył słuchawkę.
- Gasić światło!- krzyknął
W samą porę Zayn wszedł z Liam'em do pomieszczenia.Mulat zapalił światło.
- NIESPODZIANKA!- wydarli się imprezowicze, a z wielkiego tortu wyskoczyli: Vicky, Ver, Louis, Suzie, Ju, Niall i Harry.
3 komentarze następny rozdział.
Zajebisty! xDDDDDDDd
OdpowiedzUsuńto dziwne, że Niall wyskoczył z tortu, zamiast go zjeść... ale zajebisty :D przynajmniej mnie nie ubrałaś w jakieś sukienki czy coś xD
OdpowiedzUsuńpisz pisz :D
Magda, no vo kuźwa ja ciebie ubrałam xDD
UsuńŚwietny! Pisz dalej! xx
OdpowiedzUsuń