Wszystkim spało się bardzo przyjemnie i wygodnie, kiedy nagle Niall zerwał się z łóżka budząc współlokatorkę. Niallo miał dość dziwną minę, a Magda jeszcze inną. Siedział tak chwilę wcale nie kontaktując z otoczeniem. Następnie szybko wybiegł z pokoju. Oszołomiona Magda ubrała się po czym zbiegła zobaczyć co się stało Niall'owi. Zastała go w kuchni przygotowującego posiłek. Dowiedziawszy się, że wszystko jest w porządku udała się do łazienki. Chłopak przerwał gotowanie, ponieważ usłyszał dziwne krzyki i piski. Nagle do kuchni w biegli: Zany goniący Jullie, po tym co zobaczył bez obaw powrócił do swojej poprzedniej czynności.
Ju wbiegła do pokoju Liam' a i Vicky krzycząc i chowając się za łóżkiem przyjaciółki. Dziewczyna przetarła swoje zaspane oczy, a następnie rzuciła w Malika poduszką. Liam trafił poduszką w swoją lubę( hahaha tak bardzo chciałyście). Julie postanowiła włączyć się do bitwy. Nagle do pokoju w piórach wpadł Lou uśmiechnął się po czym upadł w stertę piór leżących na podłodze. Reszta widząc to wybuchła śmiechem. Niall pośpiesznie zjadł śniadanie, chcąc dołączyć do reszty. Chłopak biegnąc do towarzyszów jak zwykle potknął się o coś i oczywiście upadł, a potem podniósł się ze śmiechem. Towarzystwo słyszące, że ktoś upadł od razu wiedzieli kto.Za Niall'em dołączyli Ver i Hazza. Na okładaniu się poduszkami i wygłupianiu zleciały im trzy i pół godziny czasu. Niestety ktoś to potem musiał posprzątać. Ze względu na to,że w zabawie uczestniczyli wszyscy,więc wszyscy musieli wspólnymi siłami usunąć bałagan z pokoju. Po posprzątaniu nastał czas na śniadanie.
Zayn wcielił się w rolę kucharza i przyrządził palce lizać kanapki, sałatkę, a do tego kawa, sok, herbata.
- I jak smakuje? - zapytał kucharz
- Oczywiście!- puściła mu oczko Julie
Malik uśmiechnął się. Do nikogo innego to pytanie nie dotarło, ponieważ każdy z nich zajmował się swoją drugą połówką.Ju również zajęła się drugą połówką. Kiedy śniadanie dobiegło końca Liam i Victoria poszli pozmywać naczynia. Reszta zasiadła w salonie.
- Poszłabyś ze mną do kina?- zapytał nieśmiało Li
- Oczywiście!- odpowiedziała mu Vicky.
Po czym pocałowała krótko Li. Ta para miała już plany na to popołudnie. Po skończeniu zmywania i wycierania naczyń dziewczyny musiały opuścić chłopaków. Harry przed wyjściem zdążył zaprosić ukochaną na kolacje, Niall na randkę, Lou na spacer, Zayn do kawiarni,w której się pierwszy raz spotkali. Domownicy z niechęcią pożegnali, towarzyszki. Po powrocie do domu Vicky wzięła prysznic, Ju włączyła laptopa, Su siedziała z Ver przed telewizorem, po chwili dołączyła do nich Victoria. Nagle do Vicki zadzwonił telefon była to Maggie:
- Cześć! Co tam?
- Hej! Nie jest najlepiej!
- Ale co się stało?
- Do jutra muszę się wynieść z mieszkania, a nie mam gdzie pójść!
- Maskara! Czekaj...- w tym momencie wpadła na pewien pomysł. Zatkała słuchawkę:
- Co jest?- zapytała Su.
- Kiepsko Magda musi się do jutra wynieść z tego mieszkania,w którym teraz mieszka.
- Oj, to naprawdę kiepsko!- dodała Julie.
- Przecież my mamy jeszcze jeden wolny pokój!- wykrzyknęła Julliet
- O tym samym pomyślałam i właśnie chciałam się was zapytać...- nie zdążyła dokończyć
- Jasne, że tak!- wykrzyknęły chórem lokatorki.
- Hallo?! Już jestem!
- Ok.
- Słuchaj mamy pewien pomysł z dziewczynami, więc wpadaj do nas!
- Teraz?!
- No, a kiedy?! Teraz!
- Zaraz będę pa!
- Pa.
Po 20 minutach, zdało się słyszeć dzwonek do drzwi. Była to oczywiście Madzia.
- Cześć!
- Witaj!- odparła Veronica
Victoria, Julie, Suzie i Maggie popatrzyły na siebie znacząco, a potem zaśmiały się.
- Dobra, to co to za wspaniały pomysł?
- Zamieszkasz z nami! - oznajmiła Sue
- Ja, z wami?!
- Tak, chyba, że nie chcesz.
- Chcę, ale czy to nie będzie kłopot?!
- Dla nas nie.- powiedziały
- Dzięki ratujecie mi skórę!- wpadła im w ramiona
- Nmzc.
- Dobra to leć po swoje rzeczy!
- Okey już biegnę!
- Może ci w czymś pomóc?!- w drzwiach stanął Niall
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz